Książkowo - filmowo - muzycznie + inne wariacje
O autorze
Zakładki:
A to czytam i tu pisuję :)
Czytam
Poczekalnia
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2010
Tu zaglądam
Ulubione wydawnictwa, których książki KUPUJĘ za ciężko zarobione pieniądze :)
Wishlist :)
Zaglądam i tu
MY MONKEY: jeanne_n@gazeta.pl


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com

Spis moli
Kategorie: Wszystkie | Dźwięki | Obrazy | Słowa | To i owo
RSS
sobota, 11 lipca 2009
Back in Your Head
Soundtrack mijającego tygodnia to dwie kanadyjskie siostry - TEGAN and SARA



piątek, 26 czerwca 2009
in memoriam


If You Wanna Make the World a Better Place,

Take a Look at Yourself, and Then Make a Change


niedziela, 14 czerwca 2009
Słucham


 

Muzycznie kończący się właśnie tydzień sponsoruje piosenka francuska, a konretniej nowy album jednego z moich ulubionych artystów z Francji, czyli pana CALOGERO - płyta nazywa się "L'embellie", po naszemu "przejaśnienie" i na zachętę wklejam mój ulubiony kawałek z tejże, pt. "Nathan", a jako bonus mój ulubiony utwór Calogero w ogóle :)

 

Ech, czasem zapominam jak bardzo uwielbiam ten język, no ale w ciągu kilku ostatnich dni Calogero regularnie mi o tym przypomina - miłego słuchania!


 

i obiecany bonus "Devant toi":

 


środa, 20 maja 2009
Music is my boyfriend

A to jest aktualnie najczęściej towarzyszący mi zespół - WHITE LIES, czyli brytyjskie trio, od którego nie mogę się odczepić od kilku dni:

 

 

piątek, 06 lutego 2009
Music is my imaginary friend

Przedstawiam moją najnowszą muzyczną obsesję:

fiński zespół HUSKY RESCUE  - więcej tutaj

a tu mała próbka

 

 

 

 

piątek, 09 stycznia 2009
Muzyczny prześladowca

Od czasu do czasu zdarza mi się trafić na utwór, który zostaje ze mną przez co najmniej kilka dni, a czasem tygodni i od którego nie potrafię się fizycznie odczepić...

Aktualnie jest to akustyczna wersja "What have I done" Anny  Ternheim  - jak dla mnie cudo...

 

 

p.s. przy okazji, życzę wszystkim w Nowym Roku jak najwięcej inspirujących i interesujących odkryć muzyczno-książkowo-filmowych  :)

wtorek, 09 września 2008
Insomniac

Od kilku dni mam problemy z zasypianiem - a jako że ogólnie jestem totalnym śpiochem, takie przewracanie się z boku na bok o godzinie 3.30 nad ranem nie należy do przyjemności.

Wbrew pozorom jednak, nie zamierzam roztrząsać tutaj pochodzenia mojej cyklicznej bezsenności (zwłaszcza że mam na ten temat pewną teorię) -  jest to jedynie wstęp do wątku muzycznego :)) Przewracając się wczoraj bowiem z boku lewego na prawy i odwrotnie, o tej wrednej godzinie duchów i diabli wiedzą czego jeszcze, przyszło mi do głowy uśpienie się muzyką, no bo w końcu kołysanki i te sprawy...Włączyłam więc radio i co usłyszałam? Jedną z moich faworytek wszechczasów, czyli "Gabriel" zespołu Lamb - aż mi ciarki po plecach poszły! Idąc dalej tym tropem, na własną rękę już włączyłam sobie "Lullaby" tegoż samego Lamb, a jeszcze później "Goreckiego" - i tak mi się zeszło do jakiejś 4 nad ranem :))

No to dla tych, co nie mieli przyjemności zapoznać się do tej pory z cudownym głosem Lou Rhodes: 

Gorecki

 

Gabriel

 

 

 Lullaby