Książkowo - filmowo - muzycznie + inne wariacje
O autorze
Zakładki:
A to czytam i tu pisuję :)
Czytam
Poczekalnia
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2010
Tu zaglądam
Ulubione wydawnictwa, których książki KUPUJĘ za ciężko zarobione pieniądze :)
Wishlist :)
Zaglądam i tu
MY MONKEY: jeanne_n@gazeta.pl


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com

Spis moli
Kategorie: Wszystkie | Dźwięki | Obrazy | Słowa | To i owo
RSS
środa, 27 października 2010
Comeback

Stało się – książkowy freak powrócił – nie wiem wprawdzie, czy jeszcze ktokolwiek zagląda w te moje przykurzone blogowe kąty, ale powiem szczerze, że szkoda mi jakoś zostawić to miejsce na pastwę losu i zapomnienia…

Tytułem usprawiedliwienia mojej dłuuuugiej nieobecności – tym razem dla odmiany dopadł mnie nie szpital, tylko tzw. życie i to przez duże Ż – nowa praca, nowe mieszkanie, nowe przyjaźnie, złamane serce i takie tam różne J

Wiele się pozmieniało, ale jeden element jest stały – książki, które wiernie dotrzymywały mi towarzystwa w różnych momentach, w końcu więc doszłam do wniosku, że jednak lubię się dzielić z innymi freakami moimi odkryciami – jestem więc z powrotem.

Zdjęcia chwilowo będą wyłącznie z sieci, bo jeden aparat podziękował mi ostatnio za współpracę, a z kolejnym utknęłam na etapie poszukiwań J

 To na dobry „początek” książka, którą oczywiście biorąc pod uwagę mojego osobistego „hopla”, musiałam mieć, czyli:

„Profil mordercy” Paula Brittona.

Wprawdzie przede mną jeszcze jakieś 80 stron, ale myślę, że spokojnie mogę napisać, że polecam tę lekturę z czystym sumieniem, choć i zastrzeżeniem, że zawiera drastyczne opisy. Jej autor jest bowiem jednym z najbardziej znanych i cenionych brytyjskich „profilerów”, czyli specjalistów współpracujących z policją w zakresie tworzenia psychologicznych profili przestępców i książka ta traktuje właśnie o jego doświadczeniach w tym temacie. Nie wiem, na jakiej zasadzie zostały dobrane opisane tam przypadki, ale są one mocno zróżnicowane (od porwania noworodka z oddziału położniczego, przez szantażystę zatruwającego jedzenie w supermarketach, szereg gwałtów i morderstw popełnianych na młodych kobietach, aż po autentycznie mrożące krew w żyłach opisy wyczynów sadystycznego małżeństwa). Jednak tym, co sprawiło, że od kilku dni nie mogę się oderwać od lektury, są bardzo szczegółowe opisy całej procedury policyjnej, włączającej współpracę z psychologami właśnie – Paul Britton skupia się więc na sposobach określenia osobowości poszukiwanej osoby, konfrontując następnie swoje analizy z konkretnymi podejrzanymi wyłonionymi w śledztwie.

Sama książka, choć poruszająca naprawdę niełatwą i mało przyjemną tematykę napisana jest jednak w bardzo „ludzki” i ciepły sposób – widzimy więc jak autor przez lata stara się zachować równowagę pomiędzy zagłębianiem się w najmroczniejsze zakątki ludzkich dusz, a prowadzeniem względnie „normalnego” życia i cieszenia się rodziną i bliskimi.

Tak, jak napisałam wcześniej, nie jest to z pewnością lektura dla każdego, ale dla kogoś zainteresowanego kryminologią to świetny wybór.

"Profil mordercy" Paul Britton ("The Jigsaw Man"), wyd. Znak 2010

11:38, jeanne_n , Słowa
Link Komentarze (4) »