Książkowo - filmowo - muzycznie + inne wariacje
O autorze
Zakładki:
A to czytam i tu pisuję :)
Czytam
Poczekalnia
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2009
Przeczytane w 2010
Tu zaglądam
Ulubione wydawnictwa, których książki KUPUJĘ za ciężko zarobione pieniądze :)
Wishlist :)
Zaglądam i tu
MY MONKEY: jeanne_n@gazeta.pl


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com

Spis moli
Kategorie: Wszystkie | Dźwięki | Obrazy | Słowa | To i owo
RSS
środa, 22 kwietnia 2009
bum
Jeśli chodzi o mnie, to uważam, że to już powoli staje się nudne - kilka miesięcy względnego spokoju, niełatwe próby powrotu do "normalności", po czym nagle BUM! jak grom z jasnego nieba - i znowu ląduję w szpitalu i znowu czeka mnie diabli wiedzą jak długie dochodzenie do siebie - chyba w końcu człowiek ma prawo się wkurzyć, no bo ILE MOŻNA??

Ok, koniec jęczenia, bo to ani czas ani miejsce ku temu - jednym (nie wykluczam, że jedynym) plusem tej niefortunnej sytuacji jest ilość wolnego czasu, którą pewnie nie będę już potem dysponowała aż do emerytury, a którą mogę sobie teraz bezkarnie wykorzystywać na czytanie / oglądanie / słuchanie i inne miłe i niemęczące fizycznie czynności. Tak więc od wyjścia ze szpitala pochłaniam co tylko mam w zasięgu ręki, z tym że niestety chwilowo nie jestem w stanie skupić uwagi na czymkolwiek ambitniejszym, w związku z czym ograniczam się prawie wyłącznie do kryminałów (z założeniem, że im bardziej okrutny, tym lepiej). Nie mam więc za bardzo o czym pisać, jako że fabuła kolejnych pozycji zostaje mi w głowie przez jakieś 15 minut po przeczytaniu ostatniej strony, po czym już zaznajamiam się z kolejnymi bohaterami - z małymi wyjątkami oczywiście...

Jednym z nich był nasz krajowy (o dziwo) kryminalik, autorstwa Tomasza Konatkowskiego, pt. "Przystanek śmierć" - z sympatycznym komisarzem Adamem Nowakiem w roli głównej. To, co mnie, jako Warszawiankę z małym hoplem na punkcie historii mojego miasta i różnych varsavianistycznych ciekawostek urzekło najbardziej, to połączenie typowo kryminalnej zagadki z mnóstwem uroczych dykteryjek i anegdot związanych z historią poszczególnych miejsc, ze szczególnym uwzględnieniem warszawskich tramwajów - przyznam więc, że czytałam to z prawdziwą przyjemnością i przykro mi było, kiedy zbliżałam się do końca. Chętnie zapoznam się z innymi odcinkami serii z komisarzem Nowakiem, choćby tylko po to żeby się przekonać, czy p. Konatkowskiemu uda się podtrzymać moje świeżo rozbudzone zainteresowanie...

Drugi tytuł, który wyjątkowo kryminałem nie jest, opiszę następnym razem, z przyczyn, o których mowa w akapicie pierwszym. Stay tuned :)