Książkowo - filmowo - muzycznie + inne wariacje
MY MONKEY: jeanne_n@gazeta.pl


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com

Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Czytelniczka znakomita

Nie, nie - tytuł wpisu nie jest uderzającym skromnością opisem mojej osoby :)                                                                     

       

Literacko rok zaczął mi się sympatycznie – oby tylko ta szlachetna tendencja zechciała się utrzymać (i rozszerzyć na inne kategorie życiowe)…

Jednym z pierwszych przeczytanych przeze mnie tytułów, była „Czytelniczka znakomita” (w oryginale „The Uncommon Reader”) Alana Bennetta, czyli książka, na którą polowałam od dłuższego już czasu, święcie przekonana, że raczej nie doczekam się polskiego tłumaczenia – jakaż więc była moja radość, kiedy odwiedzając niedawno zaprzyjaźnioną bibliotekę, natknęłam się na to wśród nowości!

 

Sama książeczka jest niewielka i do „połknięcia” w jeden wieczór, ale zapewniam, że niewymuszone poczucie humoru i bezpretensjonalny język autora sprawią, że będzie to bardzo miło spędzony wieczór. W dodatku któż z nas nie miałby ochotę na identyfikowanie się z samą królową angielską, bo to ona jest ową tytułową znakomitością. Oto mamy starzejącą się królową, która przypadkowo odkrywa w sobie czytelniczy zapał. Zamiast więc skupić się na swoich dotychczasowych zajęciach (o dużej wadze państwowej oczywiście), zaczyna pochłaniać kolejne dzieła literackie, wszystko inne odsuwając stopniowo na boczny tor – piękna jest scena jazdy karocą na jakąś uroczystość państwową, kiedy królowa macha ręką przez okno do poddanych, nie roniąc jednocześnie ani słowa z czytanej ukradkiem książki.   

Jednak to nie fabuła jest tu najważniejsza – dziełko Bennetta jest po prostu peanem na cześć czytelnictwa, a w poszczególnych nawykach odkrywanych stopniowo przez królową, odnajdzie się zapewne większość z moli książkowych. Mamy tu np. opisany precedens, kiedy to królowa, będąca prawdziwym okazem zdrowia, nagle tajemniczo „zaniemogła” i postanowiła zostać w łóżku, oficjalnie lecząc katar, podczas gdy tak naprawdę nie chciała po prostu rozstawać się z wciągającą lekturą – brzmi znajomo? :) Takich perełek jest tu co niemiara, a ciepło i sympatia (choć nie pozbawiona złośliwości), z jakimi autor opisuje perypetie tej niezwykłej czytelniczki sprawiły, że z moich ust przez całą lekturę nie znikał uśmiech.                          

 

Szczerze polecam.                                                          

Dodam tylko, że w Polsce tytuł ten ukazał się nakładem wydawnictwa "Media Rodzina".

 

piątek, 15 stycznia 2010, jeanne_n

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/01/15 23:16:29
nie wiem skad to u mnie, ale kiedy w opisie widze, ze cos bedzie zwiazane z krolowa angielska, od razu mnie odrzuca. Nie ma ku temu powodu, poprostu ten temat, do tego jej dzieci i wnukow jakos mnie mierzi
-
jeanne_n
2010/01/16 10:14:41
W przypadku tej konkretnej książki, takie nastawienie to błąd, ponieważ u Bennetta królowa (choć oczywiście chodzi o Tę konkretną osobę) jest postacią symboliczną, a nawet lekko abstrakcyjną - w żadnym wypadku nie jest to książka o monarchii, polityce etc., tylko przezabawna opowieść o czytaniu jako takim.
-
be.el
2010/01/19 15:58:45
kasia.eire - ja też za bardzo nie lubiłam królowej. Ale teraz - to ho ho- kumpela po pasji:)

jeanne_n - prawdę tu napisałaś. Mam podobne refleksje