Książkowo - filmowo - muzycznie + inne wariacje
MY MONKEY: jeanne_n@gazeta.pl


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com

Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
bum
Jeśli chodzi o mnie, to uważam, że to już powoli staje się nudne - kilka miesięcy względnego spokoju, niełatwe próby powrotu do "normalności", po czym nagle BUM! jak grom z jasnego nieba - i znowu ląduję w szpitalu i znowu czeka mnie diabli wiedzą jak długie dochodzenie do siebie - chyba w końcu człowiek ma prawo się wkurzyć, no bo ILE MOŻNA??

Ok, koniec jęczenia, bo to ani czas ani miejsce ku temu - jednym (nie wykluczam, że jedynym) plusem tej niefortunnej sytuacji jest ilość wolnego czasu, którą pewnie nie będę już potem dysponowała aż do emerytury, a którą mogę sobie teraz bezkarnie wykorzystywać na czytanie / oglądanie / słuchanie i inne miłe i niemęczące fizycznie czynności. Tak więc od wyjścia ze szpitala pochłaniam co tylko mam w zasięgu ręki, z tym że niestety chwilowo nie jestem w stanie skupić uwagi na czymkolwiek ambitniejszym, w związku z czym ograniczam się prawie wyłącznie do kryminałów (z założeniem, że im bardziej okrutny, tym lepiej). Nie mam więc za bardzo o czym pisać, jako że fabuła kolejnych pozycji zostaje mi w głowie przez jakieś 15 minut po przeczytaniu ostatniej strony, po czym już zaznajamiam się z kolejnymi bohaterami - z małymi wyjątkami oczywiście...

Jednym z nich był nasz krajowy (o dziwo) kryminalik, autorstwa Tomasza Konatkowskiego, pt. "Przystanek śmierć" - z sympatycznym komisarzem Adamem Nowakiem w roli głównej. To, co mnie, jako Warszawiankę z małym hoplem na punkcie historii mojego miasta i różnych varsavianistycznych ciekawostek urzekło najbardziej, to połączenie typowo kryminalnej zagadki z mnóstwem uroczych dykteryjek i anegdot związanych z historią poszczególnych miejsc, ze szczególnym uwzględnieniem warszawskich tramwajów - przyznam więc, że czytałam to z prawdziwą przyjemnością i przykro mi było, kiedy zbliżałam się do końca. Chętnie zapoznam się z innymi odcinkami serii z komisarzem Nowakiem, choćby tylko po to żeby się przekonać, czy p. Konatkowskiemu uda się podtrzymać moje świeżo rozbudzone zainteresowanie...

Drugi tytuł, który wyjątkowo kryminałem nie jest, opiszę następnym razem, z przyczyn, o których mowa w akapicie pierwszym. Stay tuned :)


środa, 22 kwietnia 2009, jeanne_n

Polecane wpisy

  • freakowe wishful thinking

    Połowa stycznia już praktycznie za plecami, więc i na życzenia noworoczne, czy też podsumowania minionego roku trochę już za późno. Zresztą tyle tego przewija s

  • Diabeł z pudełka

    Znów długo mnie nie było… Właściwie nie mam żadnego sensownego wytłumaczenia, ot po prostu tak mi się życie ułożyło, że ten wirtualny zakątek, który sobie

  • Informacyjnie i serialowo

    Zgadza się, przerwę miałam. Znowu. Długą. Tym razem jednak nie wylądowałam w szpitalu, ani nie porwali mnie kosmici, tylko zaczęłam nową pracę i nagle okazało s

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
matylda_ab
2009/04/22 13:06:06
UU, pobyt w szpitalu, wrrr. Życzę zdrowia wszelakiego!
-
Gość: nutta, *.net81.citysat.com.pl
2009/04/22 20:39:11
Szlachetnego zdrowia:) Dobrze, że są książki.
-
2009/05/05 13:54:14
dzięki za miłe słowa - na pewno się przydadzą :) a co do szpitala, to pewnie, że wrr - nikomu nie życzę!
-
2009/05/05 17:27:47
no hej hej, wiesz, ostatnio z moim Mężem o Tobie rozmawialiśmy....powiedziałam, że urwał się nam kontakt i zastanawiałam się, czy znowu w szpitalu nie byłaś i proszę, wychodzi na to, że miałam rację...szkoda, że się sprawdziło...ja też wojuję ze zdrowiem od lutego. Pozdrawiam Cię ciepło, sąsiadka z Kabat;)
-
2009/05/05 19:18:49
Oj, ja to już w zasadzie mogłabym napisać książkę o tych moich cyklicznych "wyprawach" do szpitala :( no, ale mam nadzieję, że to była już ostatnia i w końcu zacznę wychodzić "na prostą". Też pozdrawiam serdecznie Ciebie i męża i życzę zdrowia, bo kto jak kto, ale ja na pewno wiem, jaki upierdliwy potrafi być jego brak!