Książkowo - filmowo - muzycznie + inne wariacje
MY MONKEY: jeanne_n@gazeta.pl


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com

Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu
Rodzinna tajemnica
Listy z pudełka
 
O Holokauście powiedziano i napisano już właściwie wszystko. A jednak "Listy z pudełka" nie są po prostu kolejną książką traktującą o zagładzie wielomilionowego narodu, tylko nieprawdopodobną historią przetrwania Sali Garncarz, kroniką pięciu lat, które spędziła w obozach pracy.
 
Przez prawie pięćdziesiąt lat Sala, piękna Żydówka z Sosnowca, trzymała swoją historię w tajemnicy - żadne z jej amerykańskich dzieci nie miało pojęcia, co wydarzyło się w życiu ich matki w latach 1940 - 1945. Dopiero zbliżająca się operacja sprawiła, że jej opowieść ujrzała światło dzienne, wraz z pudełkiem bezcennych listów, zdjęć i notatek, ocalonych z koszmaru.
 
Autorką tej książki jest córka Sali, Anne, która wraz z matką odbyła swoistą podróż w przeszłość, niepewna i przerażona tym, co znajdzie jak tylko poruszy pozornie nieruchomą powierzchnię - do tego zresztą odnosi się cytowane przez nią słynne zdanie Nietzschego "kiedy patrzysz w otchłań, ona również spogląda na ciebie".
 
Jednak Sali udało się ocalić zarówno życie, jak i duszę, choć tak naprawdę tylko ona mogłaby powiedzieć jaką cenę przyszło jej za to zapłacić. Przechowanie wszystkich listów i dokumentów, które otrzymywała przez lata od swojej siostry oraz przyjaciół, choć obarczone ogromnym ryzykiem, stało się jej priorytetem - wiedziała doskonale, że  umożliwi to w przyszłości odtworzenie losów jej rodziny, a także wielu osób, które przeszły podobną drogę.
 
Takie indywidualne historie wydają się często bardziej poruszające od suchych faktów, którymi raczyły nas lekcje historii czy też pozycje para i dokumentalne - dopiero odkrywając w tych nasączonych różnymi emocjami skrawkach papieru małe radości, dramaty i tragedie, a nawet  drobne okruchy szczęścia,  widzimy tych nasto- i dwudziesto-latków, którzy za wszelką cenę starali się zachować choćby minimalne pozory normalności - świętowali więc jak Sala kolejne urodziny wśród przyjaciół, tworząc symboliczny tort z suchych kromek chleba, flirtowali, romansowali i pobierali się. Te listy i historia Sali są zarazem świadectwem życia tysięcy podobnych jej młodych dziewczyn, które trafiły do rozsianych po całej Polsce czy Czechach obozów, głosem tych, którym nie dane było przeżyć, takich jak Ala Gertner - urocza, lekkoduszna i bardzo nowoczesna jak na swoje czasy flirciara, która bez mrugnięcia okiem wykorzystywała wszelkie swoje wpływy żeby pomóc innym, za co zapłaciła najwyższą cenę.
 
Rodzina Sali, choć tragicznie doświadczona przez los, mogła jednak uważać się za względnie szczęśliwą - wojenne błąkanie się po kolejnych obozach przetrwały trzy siostry, których losy połączyła ostatecznie (choć niestety na krótko) Ameryka. Sala Garncarz, w ciągu pięciu lat z trzpiotowatej i znudzonej siedemnastolatki, która raczej wolała pójść do obozu pracy w miejsce swojej starszej siostry, niż tłoczyć się z liczną rodziną w nędznym pokoiku, stała się boleśnie naznaczoną przez los, ale inteligentną i odważną kobietą, która pięćdziesięcioletnim milczeniem odcięła się od przeszłości i postanowiła zacząć wszystko od nowa.
 
"Listy z pudełka" są dla mnie książką wyjątkową - nie tylko piękną i mocno wzruszającą, ale też, a może zwłaszcza, naprawdę ciekawą i nasyconą wieloma cennymi szczegółami dotyczących "zwykłych" obozowych dni i niezwykłych ludzi. 
środa, 01 października 2008, jeanne_n

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
inblanco
2008/10/03 11:56:32
Tę książkę mam na oku już od wakacji i zauważyłam, że ma ją moja biblioteka. Po Twojej recenzji tytuł zmienił pozycję na mojej liście "must read". Jest już w czołówce :)
Polecam też z tej kategorii "Pianistę" Szpilmana jeśli jeszcze nie czytałaś oraz nieco lżejszą "Humor w genach" Zborowskiej.
Ale największe wrażenie zrobił na mnie Klemperer i jego Dzienniki : merlin.pl/Dziennik-1933-1945-Wybor-dla-mlodych-czytelnikow_Victor-Klemperer/browse/product/1,193927.html

Polecam
-
2008/10/03 12:26:11
"Pianistę" czytałam, H. Zborowską też, ale muszę się przyznać, że Klemperera jakoś dotąd nie znałam, więc dzięki za namiar!
No i ciekawa jestem, czy Tobie się spodobają "Listy..." :)